Motocykl bohaterem literackim i czymś jeszcze

Motocykl bohaterem literackim i czymś jeszcze

Postprzez nell 26 kwi 2012, o 19:47

Jako ludzie czynu pewnie nie macie ochoty na pisanie postów. -Prawo jazdy na motocykl miałam już w szkole w 1963 roku. I co? I nigdy nie miałam motocykla. Dlaczego to piszę? Żeby zmienić wasz punkt widzenia: ludzie, którzy nie jeżdżą na motocyklach nie tylko istnieją - ale nawet w większości. Rozumiem, że nie wzbudzają Waszego zainteresowania. Dlatego przedstawiam Wam pisarza, który jeździ na motocyklu i o tym napisał książkę- i nie jest to instrukcja!- choć i to w niej jest:
"Motocykl może być podzielony dla celów racjonalnej klasycznej analizy według zespołów składowych oraz według funkcji.
W przypadku podziału według zespołów składowych, najbardziej podstawowym jest podział na układ mocy i układ przeniesienia napędu.
Układ mocy może być podzielony na silnik i układ zasilania.
Najpierw zajmiemy się silnikiem> Silnik składa się z bloku, z układem korbowo- tłokowym oraz układów: zasilania, smarowania, rozrządu i rozruchowego.
Układ korbowo-tłokowy składa się ze sworzni, tłoków, cylindrów,korbowodów, wału korbowego z kołem zamachowym
Układ zasilania składa się ze zbiornika paliw, filtrów paliwa i powietrza, gaźnika i rur wydechowych.
Układ rozruchowy składa się z prądnicy, rozdzielacza akumulatora, cewki zapłonowej i świec.
Układ rozrządu składa się z łańcucha i wałka rozrządu. popychaczy, dźwigienek i zaworów.
Układ smarowania składa się z pompy olejowej i przewodów rozdzielających olej.
Układ przeniesienia napędu połączony jest z silnikiem i składa się ze sprzęgła, przekładni, łańcucha.
W ramie motocykla znajdują się: podpórka, siodełko, osłony, układ kierowniczy, przednie i tylne amortyzatory, koła dźwignie, przewody, światła i klakson oraz szybkościomierz i wskaźnik kilometrów.
Oto jest motocykl podzielony według części składowych. Aby wiedzieć czemu te części służą, konieczny jest inny podział według funkcji. Możemy rozróżnić funkcje samoczynne i funkcje szczególne, sterowane przez kierowcę. (...)"
To jest część opisu odpowiadająca na pytanie CO? jest w motocyklu. Możecie opis skorygować, bo książka powstała w 1974 roku
W dalszej części wybiorę fragment, który już techniczny nie jest - ale właśnie literacki. I poczekam może ktoś poda autora i tytuł
nell
 
Posty: 60
Dołączył(a): 22 kwi 2012, o 19:14
Lokalizacja: łodzkie
Imię: jolanta
Nazwisko: Pawelec
gadu: 0
tlen: 0

Re: Motocykl bohaterem literackim i czymś jeszcze

Postprzez Andrzej 26 kwi 2012, o 23:46

Zen and the Art of Motorcycle Maintenance - Robert M.Pirsig
Andrzej
 
Posty: 34
Dołączył(a): 30 kwi 2009, o 21:20
Lokalizacja: Białystok
Imię: Andrzej
Nazwisko: D.
gadu: 0
tlen: 0

Re: Motocykl bohaterem literackim i czymś jeszcze

Postprzez nell 27 kwi 2012, o 10:33

Tak - dziękuję. Książka w tłumaczeniu Andrzeja Sitkowskiego.
Motocyklista " Dąży do czegoś i w dążeniu tym stosuje jedyne narzędzie, jakie posiada."
Teoria budowy motocykla, którą zna ( jak powyżej) jest nieprzydatna - jeśli człowiek nie poznał opisanego motocykla i nie doświadczył go.
[i]" Wyczerpująca analiza motocykla nie jest jednak naszym celem. Chodzi o punkt wyjścia, przykład postawy w pojmowaniu rzeczywistości."[i]
Człowiek na motocyklu przeciwstawia tę postawę - konsumpcyjnemu, użytkowemu, przedmiotowemu traktowaniu rzeczywistości. Towarzysz wyprawy, jadący z żoną na motocyklu, mimo wykształcenia, "wysokiej kultury" swej postawy zmienić nie chce - bo nie chce inaczej z uwagą, pieczołowitością , namysłem i cierpliwością pochylić się nad swoją maszyną. I wtedy wszystko zawodzi... Czy Tak Panie Andrzeju?
nell
 
Posty: 60
Dołączył(a): 22 kwi 2012, o 19:14
Lokalizacja: łodzkie
Imię: jolanta
Nazwisko: Pawelec
gadu: 0
tlen: 0

Re: Motocykl bohaterem literackim i czymś jeszcze

Postprzez Twardy 27 kwi 2012, o 17:06

"Jako ludzie czynu pewnie nie macie ochoty na pisanie postów. -Prawo jazdy na motocykl miałam już w szkole w 1963 roku. I co? I nigdy nie miałam motocykla. Dlaczego to piszę? Żeby zmienić wasz punkt widzenia: ludzie, którzy nie jeżdżą na motocyklach nie tylko istnieją - ale nawet w większości. Rozumiem, że nie wzbudzają Waszego zainteresowania. "

Wręcz przeciwnie-również wiele lat gdy nie miałem własnego motocykla,jeździłem na siodle brata jako plecak.Istniałem,nikt nie dał mi odczuć że jestem w innej kategorii.
Owszem nasze hobby jest wymagające od siebie,reszty społeczeństwa,ta wiekszość usilnie nam wpaja jakieś swoje przemyślenia z innego świata-a przecież także mamy puszki,rozumiemy punkt widzenia nawet więcej.

Odpiszę tutaj-moj motocykl ma ksywe-" Dziobaty " i nie ja go tak nazwałem :)
Avatar użytkownika
Twardy
 
Posty: 1498
Dołączył(a): 18 kwi 2009, o 05:55
Lokalizacja: Polska
Imię: Wojciech
Nazwisko: Twardy
Wpisz markę posiadanego\ulubionego motocykla: Yamaha Fazer FZ 6 S
gadu: 6513592
tlen: 0

Re: Motocykl bohaterem literackim i czymś jeszcze

Postprzez nell 27 kwi 2012, o 22:07

Kiedy na zaprzyjaźnionym portalu (stowarzyszenia o profilu społeczno- politycznym) wyjawiłam w końcu, że najbardziej interesuje mnie życie: a więc ludzie, ich wybory, koszty z tymi wyborami związane, wyrzeczenia, cele, sensy - to zaczęli traktować mnie z rezerwą.
Dlaczego wszyscy mają jakieś racje polityczne, a rzadko kto ma jakiś pogląd na życie?
Ale przecież żyje się rozmaicie - i rozmaicie wybiera się preferencje -A najciekawsze, że ludzie ciągle stawiają sobie wyzwania! No i tacy ludzie przyciągają uwagę - moją także. Tyle tytułem usprawiedliwienia się.

Książka, którą wybrałam w tym wątku mówi o tym:
1.że motocykl daje możność wyjaśnienia wielu problemów tzw. życiowych ( Dla przykładu: jak się uporać z blokadą - funkcji motocykla oraz czynności myślowych, kreatywnych człowieka. Okazuje się, że skuteczny jest tryb analogiczny:"Blokady nie należy unikać. :idea: Jest ona psychologicznym zwiastunem prawdziwego pojmowania. Podjęta z samozaparciem akceptacja blokady jest kluczem do zrozumienia wszelkich przejawów jakości, zarówno w pracy mechanicznej, jak i w innych przedsięwzięciach"[i])
Dodam, że wyprawa na motocyklu naszego bohatera ma znaczenie rekonwalescencji po jakimś poważnym załamaniu(blokadzie :? ). Jest także po kryzysie rodzinnym ( rozpadzie małżeństwa :x ). I stąd następna sprawa -
2. motocykl jako środek rekompensaty Synowi niepotrzebnych przeżyć negatywnych -
Pokazać dziecku drogę, zmagania, surowy, męski tryb życia - z celem - razem na motocyklu, a potem na nogach z plecakami razem osiągnąć szczyt góry - Ojciec- przewodnik musi zmierzyć się ze zniechęceniem, buntem, niewiarą syna:
"Każdy jego krok jest wysiłkiem fizycznym i duchowym, gdyż wyobraził sobie, że jego cel jest na zewnątrz i daleko :arrow: . Kłopot Chrisa na tym właśnie polega." Więc ojciec uczy wierzyć w każdy krok " który przeniknięty świętością góry pozwolił im znieść o wiele więcej. :o "
nell
 
Posty: 60
Dołączył(a): 22 kwi 2012, o 19:14
Lokalizacja: łodzkie
Imię: jolanta
Nazwisko: Pawelec
gadu: 0
tlen: 0

Re: Motocykl bohaterem literackim i czymś jeszcze

Postprzez nell 30 kwi 2012, o 19:00

"Nasze współczesne praktykowanie racjonalizmu nie prowadzi społeczeństwa ku lepszemu światu" - mówi bohater.
Motocykl - to jego osobisty bunt przeciw terrorowi umysłu, podsuwającemu rozwiązania jałowe, estetycznie i duchowo puste.
Wyprawa - to szansa na jakość ( przeżyć, obecności, działań)
Ostatnio edytowano 1 maja 2012, o 22:25 przez nell, łącznie edytowano 1 raz
nell
 
Posty: 60
Dołączył(a): 22 kwi 2012, o 19:14
Lokalizacja: łodzkie
Imię: jolanta
Nazwisko: Pawelec
gadu: 0
tlen: 0

Re: Motocykl bohaterem literackim i czymś jeszcze

Postprzez nell 1 maja 2012, o 22:24

W poradniku bohater czyta" Składanie japońskiego motocykla wymaga wielkiego spokoju ducha"
(Czy jest to zabawne? Niekoniecznie. Bohater pamięta perypetie z motocyklami )

" Spokój ducha nie jest niczym powierzchownym. Właściwie tylko on ma znaczenie. To co nazywamy użytkownością maszyny, jest po prostu obiektywizacją tego spokoju ducha.(...) Sprawdzianem maszyny jest zadowolenie jakie ci ona daje. I innego sprawdzianu nie ma. Jeżeli maszyna sprowadza spokój ducha, to jest dobrą maszyną. Jeżeli powoduje niepokój, to jest niedobra tak długo, aż nastąpi zmiana w maszynie lub w twoim usposobieniu. Sprawdzianem maszyny jest zawsze twoje usposobienie."

Czy ktoś ma podobne spostrzeżenia? Czy oddaje motocykl fachowcom?
( O prawdziwym fachowcu następnym razem)
nell
 
Posty: 60
Dołączył(a): 22 kwi 2012, o 19:14
Lokalizacja: łodzkie
Imię: jolanta
Nazwisko: Pawelec
gadu: 0
tlen: 0

Re: Motocykl bohaterem literackim i czymś jeszcze

Postprzez nell 3 maja 2012, o 06:49

O doskonałym fachowcu:
"Nigdy nie zagląda do instrukcji. Podejmuje decyzje w trakcie pracy. Dlatego jest zatopiony w robocie.Jego ruchy pozostają w harmonii z ruchami maszyny. On nie stosuje się do wytycznych instrukcji, gdyż materialna natura sprzętu, z jakim ma do czynienia, określa jego myśli i ruchy, które równocześnie zmieniają naturę sprzętu. materiał i jego myśli zmieniają się razem w procesie zmian dopóty, dopóki nie osiągnie on wewnętrznego spokoju, w tym samym momencie, kiedy sprzęt osiągnie prawidłowy stan."
Takich fachowców Wam życzę - " instrukcje bowiem są wytworem sztywnego i formalistycznego myślenia." Doskonały fachowiec dba o jakość - a o tym w instrukcji nie ma mowy
nell
 
Posty: 60
Dołączył(a): 22 kwi 2012, o 19:14
Lokalizacja: łodzkie
Imię: jolanta
Nazwisko: Pawelec
gadu: 0
tlen: 0

Re: Motocykl bohaterem literackim i czymś jeszcze

Postprzez Daro 3 maja 2012, o 08:56

nell napisał(a):O doskonałym fachowcu:
"Nigdy nie zagląda do instrukcji. Podejmuje decyzje w trakcie pracy. Dlatego jest zatopiony w robocie.Jego ruchy pozostają w harmonii z ruchami maszyny. On nie stosuje się do wytycznych instrukcji, gdyż materialna natura sprzętu, z jakim ma do czynienia, określa jego myśli i ruchy, które równocześnie zmieniają naturę sprzętu. materiał i jego myśli zmieniają się razem w procesie zmian dopóty, dopóki nie osiągnie on wewnętrznego spokoju, w tym samym momencie, kiedy sprzęt osiągnie prawidłowy stan."
Takich fachowców Wam życzę - " instrukcje bowiem są wytworem sztywnego i formalistycznego myślenia." Doskonały fachowiec dba o jakość - a o tym w instrukcji nie ma mowy

To od razu było tak mówić, że znasz Heńka .
Myślałem że nie znasz Heńka , to się nie odzywałem, bo tak se myślę że co się będę odzywał jak nawet kobita nie przedstawiła się na początku i nie wiadomo kto to jest . A tak to inna rozmowa .
Tak Heniek to fachowiec nad wszystkimi fachowcami , bo jak coś spier... to nikt nie dojdzie do składu nie mówiąc o ładzie .
Taki jest właśnie Heniek i za to go cenie i lubię .
Avatar użytkownika
Daro
 
Posty: 531
Dołączył(a): 11 mar 2009, o 09:39
Lokalizacja: Rębków k/Garwolina
Imię: Darek
Nazwisko: Ostolski
gadu: 0
tlen: 0

Re: Motocykl bohaterem literackim i czymś jeszcze

Postprzez nell 3 maja 2012, o 15:05

Wszyscy znają Heńka! - ja też. Zgadzam się - ma chłop talent, do wszystkiego. Słyszałeś kiedy bałuckie ballady ( Bałuty są w Łodzi) - o skrwawionej chusteczce, o kochance z zazdrości ostrzem potraktowanej ... itd - to Heniek wykonuje najlepiej. Pewien chirurg ( co z ostrzem ma na co dzień kontakt zawodowy) w chwilach wolnych od pracy zaprasza Heńka do salonu - i Heniek koncert daje taki bałucki, że mucha nie siada.
Bez Heńka - ani warsztatu, ani salonu, ani koncertu - powiedz to tym z telewizji!
nell
 
Posty: 60
Dołączył(a): 22 kwi 2012, o 19:14
Lokalizacja: łodzkie
Imię: jolanta
Nazwisko: Pawelec
gadu: 0
tlen: 0

Następna strona

Powrót do NASZE MOTOCYKLE I NIE TYLKO

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron