Strona 2 z 2

Re: Druzja poznadtsia w biedie...

PostNapisane: 30 gru 2009, o 09:39
przez Michał
Owszem, każdy ma prawo dysponować własnymi funduszami wedle uznania. To nie podlega dyskusji. Każdy ma też prawo lubić Owiaka lub nie. Ja go nie lubię i WOŚP nie wspieram i nigdy nie wspierałem, świadomie. Bynajmniej nie dlatego, że utożsamiam się z jakimś obozem RK czy TRWAM, ale dlatego, że mu nie ufam, sam osobiście bo mam ku temu powody. I nie uważam, by taka postawa była wylewaniem wazyliny komukolwiek.

Re: Druzja poznadtsia w biedie...

PostNapisane: 30 gru 2009, o 12:18
przez KOLASKA
Michale, nie będziemy sobie skakać do oczu. Pozostaniemy natomiast przy własnych opiniach. Nie ja sugerowałem Leszkowi by uważał jakich zwrotów używał. Nie ja pisałem o obłudnej orkiestrze wyłudzania pieniędzy !? Nie ja pierwszy wymieniłem komandora. Kiedyś dzieci straszono czarną wołgą, tutaj straszy się nas szanowanym człowiekiem. A tak poza tym nie lubie wazeliniarstwa...

Re: Druzja poznadtsia w biedie...

PostNapisane: 30 gru 2009, o 13:01
przez Michał
Marku - przecież nikt nie skacze nikomu do oczu. Po to jest forum, żeby wypowiadać swoje opinie. Szanuje Twoje stanowisko w tej sprawie i tego samego oczekuję. Niektóre osoby i ich dzieła przez jednych są szanowane, przez innych szkalowane i WOŚP nie jest tego jedynym przykładem. Powiedziałem, że mam OSOBISTE powody by nie ufać panu Owsiakowi. Faktycznie niepotrzebnie wyjechałem z tą "obłudą" ale słowo się rzekło i już tego nie cofnę. Proponuję zakończyć dyskusję na ten temat. Pozdrawiam srdecznie

Re: Druzja poznadtsia w biedie...

PostNapisane: 30 gru 2009, o 13:32
przez KOLASKA
Również przepraszaam, nie potrzebnie potrąciłem bańkę z wazeliną :D , a tak w góle bardzo Cię lubię. Pozdro. :)

Re: Druzja poznadtsia w biedie...

PostNapisane: 30 gru 2009, o 19:50
przez fajerstarter
tylko że Owsiak ma wybór i może wspierac tylko dobro,po co jeszcze dodatkowo zło wspiera?nie szkoda mu kasy?właśnie wpieranie tego zła mnie irytuje,myślę że wspieranie zła móglby sobie darowac a byłoby super

Re: Druzja poznadtsia w biedie...

PostNapisane: 30 gru 2009, o 20:08
przez leszektopolski
jeden wyraz i zboczyliśmy z tematu, co prawda też mam takie podejście jak Marek, Jak w kościele sprzedają świece caritasu kupuję bo to dobrym celu, jak zbiera orkestra też do puszki wrzucę, jak chcą esemeska bo ktoś tam zbiera też wyślę bo to w dobrej wierze. Ale wrócmy do tematu. Jakby na trasie zwrócić się do milicjanta o pomoc, no np. podholoał lub odstąpił paliwa to jak z waszych obserwacji pomogli by czy nie wart prosić bo zaraz przy okazji szybciej mandacik wypiszą :?: