Strona 2 z 5

Re: 10 Rajd Katynski

PostNapisane: 6 wrz 2010, o 17:37
przez KOLASKA
Trzymamy kciuki za rajdowiczów. Chłopaki nie pękają mimo fatalnej pogody i kulają dalej. Rafale Czarny, pisząc o o wystraszonych uczestnikach mialeś na mysli ostrożnych. Prawda? Pozdro.

Re: 10 Rajd Katynski

PostNapisane: 6 wrz 2010, o 18:41
przez Czarny
No nie zupełnie.
Wiadomo, że dotyczy to mniejszości.
Ale ich bardziej widać.
Ludzie nie wiedzą dokąd mają jechać i boją się pytać.
Ja chciałem poprowadzić bo znam Smoleńsk i zapytałem Komandora i wiem dlaczego się boją. Po mnie spłynęło.
Była taka sytuacja, kiedy jechaliśmy do sierocińca-sanatorium jakieć 800-1000 metrów od Smieny a wszyscy ubierali sie i szykowali jak w długą trasę.
Uważam, że tegoroczni Rajdowcy, zwłaszcza jadący po raz pierwszy maja ogromne szczęście, bo komandorem trasy jest Mirek Ołowski.
Mirek to doświadczony motocyklista i bystry facet, widzi kiedy sytuacja robi się niewesoła i potrafi podjąć sensowną decyzję.
To dzięki niemu Rajd spał w Smienie.
Wyobrażam sobie zeszłorocznego komandora tasy jak wyklucza połowę bo postanowili wysuszyć ubrania i nie spać w namiocie a reszta gnije w błocie i czeka na zapalenie płuc.
Ludzie jadący po raz pierwszy w życiu na wschód w większości naprawdę się boją tego co tam zastaną, bo sie nasłuchali głupot.
Dopiero po jakimś czasie widzisz, że tam naprawdę jest normalnie.
Ludzie są życzliwi i łatwiej o pomoc niż u nas.
Widziałem przerażone twarze, ale dadzą radę.

Re: 10 Rajd Katynski

PostNapisane: 6 wrz 2010, o 19:41
przez Michał Śledź
Jak już Czarny wspomniał również miałem okazję spotkać się z Rajdowiczami w Smoleńsku i Katyniu. Bardzo miło wspominam ten czas.
Trzeba przyznać, że tym razem pogoda naprawdę daje w kość Uczestnikom.
My wyjechaliśmy we wtorek po południu. Lał deszcz. Byłem pełen nadziei, że po noclegu w Terespolu przynajmniej nie będzie padać. Tym czasem rano okazało się, że jest jeszcze gorzej.
Ludzie na stacjach dziwnie patrzyli na nas:-).
Powiem szczerze, że mimo długiego stażu na motocyklu nie miałem okazji jeszcze nigdy przeżyć czegoś takiego. Po raz kolejny natura nauczyła mnie czegoś. Zdobyłem nowe doświadczenia jak właściwie przygotować się na wyjazd.

Razem z Rajdem byliśmy na miejscu katastrofy. Warto było przeżyć ta podróż by stanąć w tym miejscu i dotknąć tego, co się tam stało. Była uroczysta msza podczas której odczytano nazwiska wszystkich tragicznie zmarłych uczestników tego lotu. To wszystko robi ogromne wrażenie.

W piątek wieczorem byliśmy wszyscy w Katyniu. Gdzie tradycyjnie odbyła się uroczysta msza przy zapalonych pochodniach.

W piątek małą grupą pojechaliśmy jeszcze raz na miejsce katastrofy by dokładnie zobaczyć teren, lotnisko, wąwóz oraz drzewa, które stanęły na drodze samolotu. Miejscowi pomogli nam w ustaleniu, w którym miejscu samolot uderzył w pierwsze drzewa.

Ponad to mocno integrowaliśmy się, z Rajdowiczami. Był śmiech, śpiewy i wspomnienia.

W sobotę żal było wracać do domu. Planowaliśmy powrót na niedziele, ale że nie padało i dobrze się jechało to wróciliśmy w sobotę. Ja niestety trochę przeziębiony. Byłem za słabo przygotowany. Teraz planuje wypad na spotkanie w Hucie Pieniackiej.
Oto krótka relacja by Sledziu:-)

Re: 10 Rajd Katynski

PostNapisane: 6 wrz 2010, o 22:19
przez jendrekGS
oscardelahoya napisał(a):Z rajdu jak mi wiadomo z esemesa od kolegi uczestnicy spali w okolicach Kłuszyna w namiotach. Temperatura -2 (słownie minus dwa)stopnie. Nie mają lekko rajdowicze. Z motorem dałem se rade. GENERALNIE SZAFA GRA!!! ;)

Jasny gwint -2st! W zeszłym roku w Hucie rano było +3 i dygotałem w śpiworze ubrany w dwa polary i goretexową podpinkę z kurtki a co dopiero
-2 :shock:
Wytrzymają bo muszą i potem będą z tego dumni. To prawdziwy KATYŃSKI rajd, któremu chyba nic nie dorówna. Czasem człowiek sam się dziwi ile może wytrzymać. Trzymam kciuki.
Swoją drogą to może gdyby Rajd był rozpoczynany tak dwa tygodnie wcześniej byłoby łatwiej. Niby nie wiele ale w naszym klimacie to dużo.
Fajny opis Czarny. Pozdrawiam Was.

Re: 10 Rajd Katynski

PostNapisane: 7 wrz 2010, o 09:25
przez KOLASKA
Tak Śledziu, masz pełną rację - to prawdziwy rajd. Na tegorocznym wiele pozytywów: podobno przed wyjazdem odbyło się, jak sądzę sensowne szkolenie, Mirka mianowano komandorem trasy i więcej dni postojowych na trasie. Świeży narybek to doceni. Jeśli chodzi o przygotowania do ubiegłorocznego wyjazdu to nie zlekceważyłem słów komandora :) i dobrze na tym wyszedłem.
Dzięki Rafał za wieści z trasy. Pozdro dla wszystkich.

Re: 10 Rajd Katynski

PostNapisane: 8 wrz 2010, o 17:46
przez Twardy
hej Michale! i Rafale Czarny ;) Dzieki za opisy i telofon,i opowiesci jak bylo,widac ze warto jechac--nawet w czworke--jesli jest mocne i wytrwale postanowienie--to sie jedzie i pogoda czy nie sie jedzie!Wyobrazam sobie ten ziąb--+ 3 st to nie - 2-----i jak opisal mi tegoroczny Uczestnik RK--Balcerek--lód na motocyklach.Niewąsko!!! Ale się nie rezygnuje,tylko naprzod! Swietna sprawa ze Komandorem jest Mirek OrLowski--dobrze sie z nim jezdzi.Wszystkim Uczestnikom RK jak i jadacym na zlot do Huty Pieniackiej--pogody ducha i tej prawdziwej też zycze! Tylko wydobrzejcie albo garsc proszkow zabrac,dobrze ze Michale wysnules jakies wnioski dotyczace swojej techniki jazdy-kazdy metr przejechany uczy-i tego nigdy nza duzo-bo sytuacja na drodze zawsze zaskakuje.Fajnie bylo spotkac Rajd w Sokolce-naprawde ciezko-po prostu-nie jechac z nimi...........

Re: 10 Rajd Katynski

PostNapisane: 12 wrz 2010, o 14:52
przez medor
a kuda foty ?

Re: 10 Rajd Katynski

PostNapisane: 12 wrz 2010, o 20:13
przez Czarny
Biały robił, czekam aż wróci z Sycylii, moze coś wrzuci.

Re: 10 Rajd Katynski

PostNapisane: 18 wrz 2010, o 17:18
przez barył1
Właśnie wróciliśmy tydzień poślubny nadzwyczaj udany :oops: Z mojej strony ukłony dla dwóch kolegów z IPNu dzięki którym poznałem dużo smaczków związanych z miejscami w których byliśmy Serdeczne podziękowania dla Buraków że wzięli nas pod skrzydła :twisted: grupy kiedy dołączyliśmy w Barze. Mam nadzieję spotkać większość z Was 2 października.W przyszłym roku postaramy się zorganizować i pojedziemy na cały.....

Re: 10 Rajd Katynski

PostNapisane: 19 wrz 2010, o 06:55
przez fajerstarter
ten rajd był trudniejszy dla motocykli niż dla ludzi,motocykle padały jak muchy i zimno,dopiero na południu zrobiło się ciepło,ale jak zawsze było zajefajnie :D