II MOST PAMIĘCI 2012 JASNA GÓRA KATYŃ KAZACHSTAN

Jak Czarniecki do Poznania, Rajdy na Białoruś, KL Auschwitz-Pamiętamy i inne wyjazdy motocyklowe

Re: II MOST PAMIĘCI 2012 JASNA GÓRA KATYŃ KAZACHSTAN

Postprzez Szymek 18 lip 2014, o 10:01

Dzisiaj mamy trzeci dzień wyprawy(03.08.2012). Poranna kawa, śniadanie, pakowanie rzeczy. Musimy się nieźle natrudzić, aby zapakować koszulki z orłem na piersi w ilości około 150sztuk, które planujemy podarować na pamiątkę dla Polaków, których spotkamy na swojej drodze. Jak się okazało nie tylko Im.
Obrazek

Motocykle były obciążone do granic możliwości, ale jak się jedzie w tak długą drogę, to nie ma się czemu dziwić. Obserwator z tyłu widzi jedynie ramiona i kask :lol:
Teraz odczuwam jak ciężki staje się motocykl, po załadowania wszystkich rzeczy. Po głowie się tłucze pytanie: Jak to będzie na granicy? Co zrobię gdy zapytają: a co Pan ma w tej dolnej torbie? Czy będę musiał rozpakowywać, tak misternie układane rzeczy. :?
Obrazek

https://lh4.googleusercontent.com/-voih ... C00059.JPG

Ks. Paweł odprowadza nas prawie do samej granicy. Przez granicę Polski przejeżdżamy bez problemów. Stajemy grzecznie w kolejce na moście przez Bug i gawędzimy z "mrówkami". Otrzymujemy pierwsze porady, aby nie patrzeć na kolejkę tylko jechać pod budki, gdzie urzędują białoruscy pogranicznicy. I tak robimy.
Obrazek

Jak to bywa w kraju dobrobytu, należy wypełnić szereg kwitów: deklarację celną, deklarację migracyjną, wnieść opłaty. I już po paru godzinach jesteśmy na dobrej drodze w kierunku Moskwy. Pierwsze co robimy to tankowanie tańszej benzyny.
Obrazek
Czyli przed nami prosta droga.

Obrazek

Ale nie myślcie, że prosta droga to łatwizna. Upał jest niemiłosierny i przychodzi senność, której nie radzę stawiać czoła. No chyba, że ktoś chce jechać nieświadomie poboczem. Krótka decyzja- STOP. Krótki sen.

Obrazek

https://lh3.googleusercontent.com/-wNRP ... +Kopia.JPG

Dzień kończymy dojazdem do nieznanego miejsca, poprzez małą wioskę. Tutaj pierwsza gleba, którą zaliczyłem po niespodziewanym zakończeniu się drogi asfaltowej, a przechodzącej w luźny żwirek. Zmrok i ciemne okulary przeciwsłoneczne nie były pomocne. Czyli 1:0. Ile jeszcze tych wywrotek ?
Rozbijamy się nad rzeczką za wsią, szybki sen. Dzisiejszy przebieg: https://goo.gl/maps/YTtj5
Sztuką jest umierać dla oj­czyz­ny, ale naj­większą sztuką jest dob­rze żyć dla niej.
Szymek
 
Posty: 343
Dołączył(a): 22 mar 2010, o 21:56
Lokalizacja: Alabama
Imię: mikus
Nazwisko: *
Wpisz markę posiadanego\ulubionego motocykla: HUNDA
gadu: 0
tlen: 0
skype: *

Re: II MOST PAMIĘCI 2012 JASNA GÓRA KATYŃ KAZACHSTAN

Postprzez Szymek 18 lip 2014, o 12:58

Pierwsza noc w towarzystwie chmary komarów, które wczoraj zagoniły nas do namiotów. Ranek słoneczny, co zapowiada kolejny ciężki dzień.
Najbliższy cel to Katyń.
Obrazek

Niestety, zaliczam kolejne spotkanie trzeciego stopnia z matką ziemią. Wśród luźnego piachu trafiłem przednim kołem na kamień. Przy tak obciążonym motocyklu nie ma szans na ratunek. Obciążony lewy kufer odpada jak listek, zabierając ze sobą antenę CB wraz z kablem :lol:
Czyli z samego rana robota, polegająca na prostowaniu kufra, aby móc założyć.
Obrazek


Obrazek

Po drodze obiad w przydrożnym barze, tak licznie odwiedzanym przez kierowców TIR, który składa się z solianki i kompozycji szefa kuchni. Co jak później się okaże nie było całkiem złym posiłkiem. Czy Rosjanie mają własną kuchnię?
Obrazek

Kuchni może nie mają, ale motocyklistki ;)

Obrazek

Wreszcie dojeżdżamy do Polskiego Cmentarza Wojennego w Katyniu.

Obrazek

Tutaj jak widać na załączonym zdjęciu, wejście do Memoriału Katyń jest przytłoczone przez cerkiew oraz inne budynki.

Obrazek



Obrazek

Czyli przejechaliśmy taką trasę: https://goo.gl/maps/xvtxb

Po przywitaniu się pracownikami Memoriału, przechodzimy w miejsce spoczynku naszych żołnierzy, aby uczestniczyć we mszy sprawowanej przez ks.Romana.
Obrazek

Obrazek

Stąd zabieramy ze sobą ziemię katyńską, aby zawieść tam w nieznane Nam miejsca na nieludzkiej ziemi. Po wyjściu wstępujemy do pobliskiej cerkwi w której zauważamy Matkę Bożej z Dzieciątkiem Jezus, co jest początkiem ciekawej rozmowy. Na kolejne pytania, batiuszka odpowiadał jak nakręcony przewodnik, który wyuczył się regułki na pamięć i nie potrafił nic dodać od siebie. Ot taka przypadłość.

Obrazek

Obrazek



Kolejnym miejscem naszej podróży jest miejsce śmierci Polaków, którzy nie dotarli do Katynia na uroczystości 10.04.2010r.
Po dwóch latach to miejsce, jak to bywa w Rosji, byłoby jednym z wielu zapomnianych, zarośniętych, itd. jednakże widzimy obecność naszych rodaków.

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Te płyty leżą od początku i zastanawiające jest co pod sobą kryją?

Obrazek

Wyruszamy dalej w stronę Moskwy, a po drodze naprawiamy poranną usterkę, czyli złamany podnóżek. W takim warsztacie wszystko można naprawić :) w rozsądnej cenie jedyne 200RUB, a tyle radości :))

Obrazek


Dzień kończymy nieopodal głównej drogi nad jeziorem, co jest odczuwalne po obecności komarów. Tutaj dalsza naprawa CB, ale nie jest to takie łatwe, gdy dookoła chmary komarów :shock:

Obrazek

Obrazek

Tutaj poznajemy dwóch Rosjan, od których kupujemy rybę. Czyli mamy wymarzoną kolację. W zamian rozpalają ognisko do którego od czasu do czasu dokładają brzozowe zielone gałęzie. Jak twierdzą na odstraszenie komarów, hi,hi! :shock: Takie okoliczności przyrody dają doskonały efekt w nauce języka rosyjskiego, gdzie ręce bolą od rozmowy. :lol:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jakie niespodzianki przyniesie kolejny dzień? Zaczynamy narzucać sobie pewną dyscyplinę, aby wcześnie wstawać. Im wcześniej wstaniemy to dłużej pojedziemy w znośnych warunkach. Upał zaczyna się około 10-ej, a jazda non stop w takiej temperaturze daje się we znaki. Ratunkiem jest kamelbag, który jest fantastycznym wynalazkiem. W ciągu dnia wypijamy od 3 do 4 worków, każdy po 1,5L z dodatkiem minerałów.
Sztuką jest umierać dla oj­czyz­ny, ale naj­większą sztuką jest dob­rze żyć dla niej.
Szymek
 
Posty: 343
Dołączył(a): 22 mar 2010, o 21:56
Lokalizacja: Alabama
Imię: mikus
Nazwisko: *
Wpisz markę posiadanego\ulubionego motocykla: HUNDA
gadu: 0
tlen: 0
skype: *

Re: II MOST PAMIĘCI 2012 JASNA GÓRA KATYŃ KAZACHSTAN

Postprzez Szymek 1 lut 2015, o 14:01

Kiedy ranne wstają zorze..... czyli wczesna pobudka, kawa i modlitwa.

Obrazek

Przyznam, że jadąc w nieznane wzajemne wsparcie modlitwą jest budujące.

Obrazek

Czas w drogę.

Obrazek

Dzisiaj chcemy dojechać jak najbliżej Jarosławia, gdzie jak się później okazało spędziliśmy fajne chwile. Zaczynamy się dostosowywać do tempa i rozkładu dnia, tak aby przejechać minimum 700km, ale jest to niezwykle trudne.

Obrazek

Włodek narzuca tempo, ale jest to o wiele trudniejsza sprawa niż samodzielna jazda.
Obrazek

Na jednym z postojów wykonałem zdjęcie, aby zobaczyć skutki wczorajszego upadku.Czyli motocykl ma zwichrowany kufer :lol: ale na prędkości nie traci :shock:

Obrazek

Dotychczas jazda przebiegała bez kontaktu z jedynie słuszną władzą, co nie zwalnia z ciągłej czujności, której nabywa się po przekroczeniu wschodniej granicy. Wchodzimy do baru na kolejny posiłek, ale gdy siedzimy przy wynalazkach szefa kuchni przydrożnego baru w pomieszczeniu zaczyna się nietypowy ruch. Jakiś klient wchodzi i wychodzi, obserwuje. No i akcja zaczyna się przed barem. Będąc przy motocyklu, opasły i czerwony na twarzy mężczyzna, zaczyna wypytywać, kto my jesteśmy? dlaczego tutaj przyjechaliśmy, itd., kto naszym kamadirem? itd. Oho zaczyna się! Zaczyna dookoła nas przybywać ciekawskich. Z baru wychodzi Włodek i natyka się na pytającego grubasa z wyciągniętą legitymacją FSB. No i co z tego? A kto pyta?po krótkiej wymianie argumentów czerwony grubasek odpuszcza i odjeżdżają wraz z kumplami nierzucającą się w oczy Ładą. Po dalszych ustaleniach dochodzimy do wniosku, że te towarzystwo szwędało się za Nami cały dzień. Witaj Rosjo :?

Obrazek

Po południu dojeżdżamy do Jarosławia, gdzie mamy czas na odpoczynek i zwiedzanie miasta.
Sztuką jest umierać dla oj­czyz­ny, ale naj­większą sztuką jest dob­rze żyć dla niej.
Szymek
 
Posty: 343
Dołączył(a): 22 mar 2010, o 21:56
Lokalizacja: Alabama
Imię: mikus
Nazwisko: *
Wpisz markę posiadanego\ulubionego motocykla: HUNDA
gadu: 0
tlen: 0
skype: *

Re: II MOST PAMIĘCI 2012 JASNA GÓRA KATYŃ KAZACHSTAN

Postprzez Szymek 1 lut 2015, o 17:11

Dzisiaj możemy przebrać się w nieco lżejsze ciuchy i zwiedzić Jarosław. Kolejna ciekawa sytuacja w autobusie, gdzie młoda dziewczyna jako konduktor zbiera pieniądze za bilety. Już dawno tego nie widziałem, co kraj to obyczaj.
Obrazek
Zwiedzanie zaczynamy od kremla, który jest nieco mniejszy od moskiewskiego. Tutaj zwiedzamy skarbiec, który zawiera szaty tkane ze szczerego złota, gdzie waga tego cudeńka dochodzi do 19kg. Niezła szata :lol:

Obrazek

Obrazek


Napotykamy na symbol miasta Jarosławia, z którym związana jest legenda powstania miasta. Ten symbol to niedźwiedź.

Obrazek

Dalej kierujemy się w stronę "striełki", gdzie oczom naszym ukazuje się kolejna cerkiew. Ta cerkiew jest ufundowana przez prywatnego "przedsiębiorcę", cudem ocalonego z wypadku samochodowego. Takie rzeczy to tylko w Rosji.

Obrazek

Obrazek

Przed cerkwią rzucamy monetami, aby spełniły się marzenia. Kto trafił to tajemnica ;)

Obrazek

Obrazek

A oto wspomniana striełka, z godłem Jarosławia.

Obrazek

Oczywiście nie mogło się obyć bez dwugłowego orła, pilnującego wschódu i zachodu.

Obrazek

Kierujemy się do centrum, gdzie stoi najstarsza cerkiew miasta, gdzie nie wolno robić zdjęć(tylko dlaczego?), ale dla chcącego nic trudnego. ;)
Obrazek

Na przeciwko cerkwi widzimy niezastąpiony "biały dom" gdzie władza radzi nad "szczęściem" rodaków. To taka równowaga, coś dla ducha i ciała.

Obrazek

My decydujemy się na pożegnalny obiad, aby podziękować za gościnę.
Obrazek

Jeszcze ostatni spacer do przystanku.
Obrazek

Ale po drodze mamy jeszcze miłe widoki. Ja wolę ten z prawej :lol:
Obrazek

Po południu ruszamy dalej.
Sztuką jest umierać dla oj­czyz­ny, ale naj­większą sztuką jest dob­rze żyć dla niej.
Szymek
 
Posty: 343
Dołączył(a): 22 mar 2010, o 21:56
Lokalizacja: Alabama
Imię: mikus
Nazwisko: *
Wpisz markę posiadanego\ulubionego motocykla: HUNDA
gadu: 0
tlen: 0
skype: *

Re: II MOST PAMIĘCI 2012 JASNA GÓRA KATYŃ KAZACHSTAN

Postprzez Szymek 1 lut 2015, o 18:07

Jedziemy dalej. Mamy dwóch przeciwników na drodze: policję i upał. Co jakiś czas fotoradar cyka zdjęcia i zatrzymujemy się na krótką pogawędkę. Wspólne zdjęcie oraz autograf na kamizelce, załatwia sprawę.
Obrazek

Ale setki kilometrów przez niekończący się las, są usypiające i monotonne.

Obrazek

Wreszcie nadchodzi czas poszukiwania noclegu. Pierwsza zasada jak najdalej od ludzi ;) Czy powodem jest lęk? oczywiście, że nie, jest inny powód, a mianowicie, przyjście gości połączone jest z czymś mocniejszym domowej roboty. Takie rękodzieło ma swoją moc, które trzyma w nieświadomości do południa następnego dnia. A My musimy jechać dalej :lol:
Czyli wjeżdżamy w głęboki las.


Obrazek

Czyli wkrótce będziemy mieli za sobą trasę:https://goo.gl/maps/z79EL
Sztuką jest umierać dla oj­czyz­ny, ale naj­większą sztuką jest dob­rze żyć dla niej.
Szymek
 
Posty: 343
Dołączył(a): 22 mar 2010, o 21:56
Lokalizacja: Alabama
Imię: mikus
Nazwisko: *
Wpisz markę posiadanego\ulubionego motocykla: HUNDA
gadu: 0
tlen: 0
skype: *

Re: II MOST PAMIĘCI 2012 JASNA GÓRA KATYŃ KAZACHSTAN

Postprzez Szymek 2 lut 2015, o 21:44

Staramy się wstawać wcześnie rano, aby jak najwięcej przejechać w porannym chłodzie. Śniadanie w drogę. Od wyjazdu z Jasne Góry ciągła jazda w pełnym słońcu, prawdziwe lato daje się we znaki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Do Permu -36 dojeżdżamy po południu, zastanawiając się czy kogokolwiek jeszcze zastaniemy. Perm-36 leży parę kilometrów od głównej drogi. Liczba 36 jest kolejnym numerem łagru, a ile jest jeszcze takich numerów, których nie znamy?.

Obrazek

Obrazek

Krótkie serdeczne powitanie, z pracownikami, którzy zapraszają Nas na gorący obiad. Po szybkim posiłku przechodzimy do sali projekcyjnej, gdzie oglądamy film o systemie GULAG stworzonym w CCCP. Ale wstępem jest tablica ze zdjęciami tych, którzy stworzyli ten system zagłady. Nasza przewodniczka wskazywała kolejne zdjęcia, tłumacząc kto, kogo zgładził. Ciekawy był wniosek końcowy. Nikt z tych ludzi nie umarł we własnym łóżku, a następca mordował poprzednika.

Obrazek

Po filmie wychodzimy aby obejrzeć baraki w których mieszkali więźniowie. Jeden barak mieścił 250 więźniów, a w obozie były 4 baraki.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Przechodzimy przez niewielki drewniany barak w którym znajdowała się bramka do wykrywania metalu. Przejście 1000 osób musiało trochę trwać, a czas przejścia był odliczany od czasu „odpoczynku”. Teraz przeszliśmy do części gdzie więźniowie wykonywali darmową pracę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po zwiedzaniu nadeszła uroczysta chwila na przekazanie ziemi z I MOSTU PAMIĘCI 2011.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W drodze powrotnej do motocykli wraz z Dyrektorem Muzeum pobieramy ze sobą ziemię.
Żegnamy się ze wzruszeniem, ale czy tutaj jeszcze powrócimy?

Obrazek

Obrazek

Ruszamy w dalszą drogę, każdy tłucze się z myślami. Zobaczenie tego miejsca jest jak kula w łeb, która zabija wątpliwości co do morderczego systemu jaki stworzył ZSRR. Tutaj nie musieli budować krematorium z kominami, sprawę zwłok załatwiała dzika zwierzyna, której na tym odludziu nie brakowało.

Obrazek

Niespodziewanie zobaczyliśmy charakterystyczny znacznik granicy pomiędzy Europą a Azją. Czyli przekraczamy Ural, gdzie podjazdy ciągną się kilometrami, ale na szczycie wzniesienia rozciąga się wspaniały widok.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po tym urozmaiceniu powracamy do monotonnej jazdy. Niestety na prostej drodze trafiliśmy na tzw. „jamę”, którą przy prędkości ok. 100km/h, przeskakuje Włodek, ale już Andrzej tego szczęścia nie miał. Jak się później okazało w amortyzatorze uszkodzone zostało mocowanie, czyli amor nie działa. A bez tego nie ma bezpiecznej jazdy. Zwalniamy i miarę upływu czasu i kilometrów, ubywało również benzyny, a człowiek zajęty myślami tego nie poczuł. Wyjeżdżamy na główną drogę, a po kliku kilometrach napotykamy patrol policji, który jak zwykle „suszył i czesał” miłych kierowców. Włodkowi jako prowadzącemu przyszło zapytać o najbliższą stację benzynową, co było początkiem do dłuższej rozmowy. Na odchodne rzucił od niechcenia, że fajne macie orły na czapkach i chciałby taki mieć. Ku naszemu zdziwieniu policjant wziął czapkę z tylnego siedzenie i oderwał błyszczącego dwugłowego orła.

Obrazek

Oto Włodek patrzący z niedowierzaniem na symbol władzy. Jak tak dalej pójdzie to do końca wyprawy będziemy mieli kompletny mundur, a wtedy drżyjcie niesforni kierowcy.

Obrazek

Krótki odpoczynek i dalej w drogę.
Sztuką jest umierać dla oj­czyz­ny, ale naj­większą sztuką jest dob­rze żyć dla niej.
Szymek
 
Posty: 343
Dołączył(a): 22 mar 2010, o 21:56
Lokalizacja: Alabama
Imię: mikus
Nazwisko: *
Wpisz markę posiadanego\ulubionego motocykla: HUNDA
gadu: 0
tlen: 0
skype: *

Re: II MOST PAMIĘCI 2012 JASNA GÓRA KATYŃ KAZACHSTAN

Postprzez jura-hqv 3 lut 2015, o 14:08

Szymek, fajna relacja, nie każ zbyt długo czekać na ciąg dalszy.
XI Rajd Katyński
XII Rajd Katyński
XVI Rajd Katyński
II Rajd Ponary
Avatar użytkownika
jura-hqv
 
Posty: 138
Dołączył(a): 19 kwi 2009, o 15:37
Lokalizacja: Warszawa
Imię: Waldemar
Nazwisko: Jura
Wpisz markę posiadanego\ulubionego motocykla: Harley Davidson FLHX
gadu: 0
tlen: 0

Re: II MOST PAMIĘCI 2012 JASNA GÓRA KATYŃ KAZACHSTAN

Postprzez Szymek 3 lut 2015, o 19:58

Byłem chory więc pozwoliłem sobie na wspomnienia. :roll:

Czyli dojechaliśmy gdzieś w te okolice:https://goo.gl/maps/QdPcc
Sztuką jest umierać dla oj­czyz­ny, ale naj­większą sztuką jest dob­rze żyć dla niej.
Szymek
 
Posty: 343
Dołączył(a): 22 mar 2010, o 21:56
Lokalizacja: Alabama
Imię: mikus
Nazwisko: *
Wpisz markę posiadanego\ulubionego motocykla: HUNDA
gadu: 0
tlen: 0
skype: *

Re: II MOST PAMIĘCI 2012 JASNA GÓRA KATYŃ KAZACHSTAN

Postprzez fajerstarter 3 lut 2015, o 21:17

No no Szymek,zapodaj jeszcze cóś :)
Avatar użytkownika
fajerstarter
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 15 wrz 2009, o 01:16
Lokalizacja: warszawa
Imię: Fajer
Nazwisko: Starter
Wpisz markę posiadanego\ulubionego motocykla: HONDA VARADERO1000 honda 900rr fireblade
gadu: 7832933
tlen: 0

Re: II MOST PAMIĘCI 2012 JASNA GÓRA KATYŃ KAZACHSTAN

Postprzez Szymek 3 lut 2015, o 22:20

Jeszcze do końca nie wyzdrowiałem, więc coś napiszę :lol:
Wieczorem ustalamy plan na kolejny dzień. Musimy przede wszystkim dojechać do Jekaterynburga, który jest dużym miastem, gdzie spróbujemy poszukać serwisu. Może będziemy mogli kupić jakiś amortyzator, kto wie? Sentencja na dzień następny: Martwienie się to ciężka praca, która nikomu jeszcze nie pomogła, ale niejednemu zaszkodziła. ;)

Wstajemy wcześnie rano i w drogę. Przed Jekaterynburgiem czuć w powietrzu dym. Zbliżając się do miasta do zapachu dołączył szary dym. Jak się okazało płonęła Tajga. Normalna sprawa. Wjechaliśmy na przedmieścia miasta i po przejechaniu paru przecznic widzimy motocykl przed sklepem. Jest dobrze, bajkers zawsze pomoże. I tak było. Po przedstawieniu problemu, kilka rozmów telefonicznych i już wiemy, że nie będzie problemu. Jesteśmy prowadzeni jak po sznurku do salonu Harleya, tutaj my zostajemy, Andrzej odjeżdża do serwisu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na zewnątrz żar się leje, a my w klimatyzowanym pomieszczeniu siedząc w wygodnych fotelach popijamy kawkę. Od czasu do czasu robimy za maskotki, z którymi kolejni klienci robią sobie zdjęcia.

Obrazek

Sympatyczny Kierownik salonu otrzymuje od Nas podarek w postaci koszulki z orłem na piersi, z czego jest dumny i pokazuje każdemu koledze. :)

Obrazek

Czas mija, wreszcie otrzymujemy wiadomość od Andrzeja, że musi zostać, ponieważ próba spawania amortyzatora nie udała się. Amortyzator trzeba spawać w osłonie argonu, a to możliwe jest jutro. Ok, jedziemy do Andrzeja, aby uzgodnić plan na jutrzejszy dzień. Kierownik serwisu jest zawodnikiem krossu więc zna jak to zrobić. Czyli jak w kabarecie 'Będzie Pan zadowolony”! Cysorz Andrzej ta ma klawe życie, nocuje w serwisie i będzie miał do dyspozycji prysznic i TV. Jak się później okazało otrzymał jeszcze prezent w postaci wody rozmownej. Takie rzeczy to tylko w Rosji, ale nie pytajcie ile zapłacił!

Obrazek

Obrazek

My zostajemy wyprowadzeni z miasta przez bajkera, a przy okazji robimy zakupy. Szukanie noclegu zajęło nam trochę czasu, wreszcie rozkładamy się na łące. Zobaczymy co przyniesie jutrzejszy dzień. :?:

Obrazek

Obrazek
Sztuką jest umierać dla oj­czyz­ny, ale naj­większą sztuką jest dob­rze żyć dla niej.
Szymek
 
Posty: 343
Dołączył(a): 22 mar 2010, o 21:56
Lokalizacja: Alabama
Imię: mikus
Nazwisko: *
Wpisz markę posiadanego\ulubionego motocykla: HUNDA
gadu: 0
tlen: 0
skype: *

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do POZOSTAŁE RAJDY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość